
Aby wstępnie poznać ludzi i ich środowisko, warto pozostać w jednym miejscu przynajmniej przez dwa lata – żeby móc porównać ze sobą, choćby dwa pełne cykle pór roku. Idea ta urodziła się podczas niekończących się podróży stopem po Europie. Na początku zamiłowanie do wody, wzmocnione studiami o kulturach śródziemnomorskich, pchnęło na Baleary. Jako marynarz na jachtach żaglowych opiekowałem się grupami turystów, a jesienią i zimą oprowadzałem małe grupki po górach Majorki i opustoszałym wybrzeżu Minorki. Zawiało także między rybaków i poławiaczy przegrzebek, ale to już na północny na Kanale La Manche. Zamiłowanie do nart i gór wypchnęło na dłużej do Norwegii a następnie do Gruzji. Symbioza lasu i rzek zwabiła na granicę angielsko walijską – na skrzyżowanie majestatycznej rzeki Severn i rzeki Wye (Afon Gwy) do prastarego las Dean. Koordynowałem tam pracą wolontariuszy w czarującym ogrodzie, oraz organizowałem piesze wędrówki po wybrzeżu Walijskim, górach Brecon Beacons oraz samym lesie Dean. Morze Śródziemne przyciągnęło ponownie na zapomniany Półwysep Salentyński, żeby razem z włoskimi partnerami rozwijać turystykę rowerową dla osób niedowidzących i niewidomych. Od trzech lat mieszkam w rodzinnym Krakowie i dojrzewam do kolejnej zmiany środowiska. W między czasie goszczę przyjaciół z poznanych krain i zapoznaję ich z perełkami Małopolski.


Optymistka z duszą włóczykija oraz sercem oddanym narciarstwu i morzu. Fotograf z wyboru, przyrodnik z przekonania, doktor chemii z wykształcenia, nauczyciel z powołania. Jest pracownikiem naukowo-dydaktycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Przez kilkanaście lat pracowała jako instruktorka fotografii, lektorka języka włoskiego i pilot wycieczek. W swoim portfolio ma zdjęcia z 56 krajów na sześciu kontynentach. Dla Horyzontów prowadzi wyprawy przyrodnicze.


Jestem przewodnikiem górskim UIMLA. W wolnym czasie biegacz górski ultra, triathlonista i człowiek, który z niewyjaśnionych powodów uważa, że 450 kilometrów biegiem to całkiem ciekawy pomysł na spędzenie czasu. Lubię góry, długie podróże i wyzwania i kawę :) dużo kawy :) Zimą zdarza mi się chodzić z pulkami po Finlandii, jeździć na łyżwach po zamarzniętym Bałtyku i budować jamy śnieżne. Tak, naprawdę. Mam też słabość do kuchni śródziemnomorskiej, dobrych historii i fotografii. Na co dzień pracuję w pracowni porcelany, gdzie ręcznie tworzę naczynia. Może dlatego lubię rzeczy nieidealne, autentyczne i z charakterem — zarówno w ceramice, jak i w ludziach. Wierzę, że różnorodność sprawia, że świat jest ciekawszy, bardziej kolorowy i po prostu lepszy.


Student Wydziału Leśnego SGGW w Warszawie. Przewodnik, przyrodnik, edukator. Od dziecka zafascynowany ptakami, fotografią i muzyką. Podróże na Syberię, do Mongolii, Chin czy do Skandynawii obudziły w nim ducha poznawania świata. Regularnie bierze udział w badaniach ornitologicznych w Puszczy Białowieskiej, Lasach Sobiborskich, Beskidzie Niskim, Dolinie Środkowej Wisły czy też w miejskich ekosystemach Warszawy. Chętnie odpowie na każde pytanie z zakresu szeroko pojętej przyrody.


Z wykształcenia jestem historykiem, filologiem i tłumaczem, z zawodu - przewodnikiem po Krakowie i pilotem wycieczek. Poza pracą zajmuję się głównie bieganiem - ścigam się (czasami nawet z pewnymi sukcesami) w biegach ulicznych i górskich na dystansach od 5km do maratonu. Najlepiej wypoczywam podczas sprintów na stadionie albo wielokilometrowych wybiegań w terenie. Lubię podróże, te dalsze i te bliższe (ostatnio na nowo odkrywam Polskę i okolice); kiedyś jeździłem szlakami zabytków, teraz bardziej ciągną mnie ładne widoki i dobre jedzenie. Uwielbiam góry. Dla Horyzontów pilotuję wyjazdy rowerowe, co pozwala mi połączyć pracę z przyjemnością - ruchem, przestrzenią, krajobrazami.