
Samodzielną przygodę z podróżami rozpoczął w wieku 16 lat przejeżdżając stopem Europę w poprzek. Wtedy też zrobił kurs skałkowy, parę lat później tatrzański. Jest przewodnikiem górskim, pilotem wycieczek i nauczycielem jogi. Poza Karpatami prowadzi grupy także po Alpach i Pirenejach. Nie ma „parcia na cyfrę”, a najwyższe szczyty służą mu jedynie do porządkowania planów wyjazdowych. Jego ulubiony kolor to czerwony, a jedynie słuszna liczba kółek do podróżowania to 2 (o ile mają trochę cm3). Na swoich przejechał solo m.in. rumuński fragment łuku Karpat. Zawodowo związany z turystyką również jako badacz i wykładowca.


Doktorant Politechniki Białostockiej prowadzący od 25 lat badania naukowe z zakresu ornitologii, specjalizujący się w wędrówkach ptaków, ich ekologii i terenowej identyfikacji. W dorobku ma niemal 70 raportów środowiskowych, recenzji i opinii, a także ponad 50 publikacji naukowych. Główną aktywność badawczą koncentruje w Kotlinie Biebrzańskiej. Doświadczony przewodnik z 20-letnim stażem. Od lat współpracując z "Horyzontami", prowadzi wyjazdy przyrodnicze w Polsce, do Delty Dunaju, Skandynawii oraz na Węgry. Za ptakami podróżował także m. in. do Bułgarii, Gruzji, Holandii i na Ukrainę (Krym).


Od ponad 30 lat zaangażowany w badania naukowe ptaków, które prowadził zarówno w Polsce jak też w USA, Zatoce Perskiej i w Arktyce. Członek Komisji Faunistycznej, autor dziesiątek publikacji oraz ilustracji poważnych i tych mniej poważnych do książek i czasopism, a także prezentacji i warsztatów poświęconych rozpoznawaniu ptaków. Od wielu lat łączy pasję ornitologa z lotnictwem - ekspert bezpieczeństwa ruchu lotniczego, autor Programu Ograniczania Zagrożeń Środowiskowych w lotnictwie Sił Zbrojnych RP, wiceprzewodniczący Komitetu ds. Zderzeń Statków Powietrznych ze Zwierzętami oraz World Birdstrike Association organizacji zajmujących się problemem kolizji ze zwierzętami w lotnictwie.


Nie pamięta okresu kiedy nie jeździłby na rowerze, ale.... początkowo służył mu on tylko i wyłącznie jako środek transportu. Używał go bardzo często, nie było w tym jednak większej filozofii i fascynacji, decydowały raczej względy praktyczne:) Zmienił to jeden "testowy" sakwiarski wyjazd wakacyjny do Chorwacji, na którym został zainfekowany wirusem – „megacyklozą” ;) Teraz stara się tym wirusem zarazić jak największą liczbę osób pokazując jak przyjemnym i pożytecznym dla ciała i umysłu jest odkrywanie świata z perspektywy siodełka rowerowego.


Jestem Portugalczykiem, urodzonym w sercu Lizbony w Alfamie u podnóży Zamku Św. Jerzego. Dorastałem i studiowałem między Bairro Alto i Alcântara. Podróżowałem po Europie, co nieco w Brazylii i północnej Afryce. Patrząc na Ocean Atlantycki z wybrzeży Portugalii, zdaję sobie sprawę, że Lizbona jest dla podróżujących drzwiami, przez które odkrywają świat, wciąż jak 500 lat temu. Ciekawość świata i chęć sprawdzania siebie każą mi przemierzać bezdroża pieszo jak też bardziej wyczynowo (bieg, rower). Kiedyś jako uczestnik zawodów typu adventure, dziś w wolniejszym tempie, jestem przewodnikiem po bardziej i mniej znanych szlakach Portugalii. Teraz nagrodą jest dla mnie dzielenie się doświadczeniami z ludźmi.