
Nazywam się Kuba Dąbrowski i od lat jestem totalnie zakręcony na punkcie Afryki.
Choć zdarzało mi się podróżować po różnych częściach świata, to właśnie Czarny Ląd wciągnął mnie na dobre. Przez pewien czas mieszkałem w Namibii, gdzie pracowałem m.in. na misji – to doświadczenie pozwoliło mi jeszcze lepiej poznać codzienne życie, kulturę i rytm tego niezwykłego kontynentu. Od wielu lat wracam tam regularnie – czy to na safari samochodowe, piesze czy wodne – i mogę śmiało
powiedzieć, że poznałem większość parków narodowych we wschodniej i południowej Afryce.
Najbardziej w podróżach kręci mnie spotkanie z ludźmi i odkrywanie miejsc, w których turysta rzadko bywa. Uwielbiam też opowiadać o życiu dzikich zwierząt – dlatego safari ze mną to nie tylko tropienie i oglądanie, ale też historia o tym, jak działa natura i dlaczego warto ją chronić.
Jestem uważnym słuchaczem i lubię obserwować – to pomaga mi łapać dobry kontakt z miejscowymi, a uśmiech i spokój nie raz uratowały mnie w negocjacjach na granicy czy podczas targowania się na bazarze.
Poza Afryką mam sporo innych pasji – od rajdów 4x4 i enduro (na motocyklu i rowerze), przez kajakarstwo, aż po latanie motolotnią. Lubię wyzwania i przygody, które dają poczucie wolności i bliskości z naturą.


Od wczesnego dzieciństwa pragnęła być odkrywcą i w dorosłym życiu pozostaje wierna swemu postanowieniu. Z wykształcenia biolog z dyplomem karaibskiego Uniwersytetu Antylskiego, z zawodu i pasji podróżnik na pełen etat. Andy i Amazonia - dwa skrajnie różne światy, które zawróciły jej w głowie od pierwszego wejrzenia. Przemierzyła głęboką dżunglę ucząc się sztuki przetrwania od plemion Secoya i Kichwa, wysoko w górach obserwowała życie szamańskiej rodziny z plemienia Kamëntsá, a u pustynnego ludu Wayuu uczyła się kitesurfingu od rdzennych nastolatków z latawcem urodzonych. Uważa, że każde spotkanie w życiu jest po to, aby się czegoś nauczyć. W relacjach z tubylcami najwyżej ceni możliwość spojrzenia na świat ich oczami, uzyskanie nowej perspektywy, przewartościowanie swoich własnych opinii. Była już naukowcem-akustykiem, prezenterem radiowym, kontraktorem wojskowym, lingwistką oraz płetwonurkiem; największą satysfakcję przynosi jej jednak praca z ludźmi, wśród ludzi i dla ludzi.


Pasjonatka ruchu, w szczególności trekkingu, jogi, biegania po górach i narciarstwa biegowego. Na co dzień łączy przewodnictwo górskie z prowadzeniem zajęć jogi oraz pracą ze świadomym oddechem. Wędrując od Bieszczad, przez Alpy, Pireneje po Atlas Wysoki i góry Saghro łączy długie wędrówki z ćwiczeniami na macie. Czasem jest to schronisko, czasem łąka, wydma, czy też plaża nad oceanem. Każdy wyjazd dla niej to nie tylko wędrówka szlakiem, prowadzenie grupy na szczyt i z powrotem, ważni są ludzie którzy tworzą tą wspólną podróż. Istotna jest zarówno sama droga na szczyt, doświadczanie tego co wokół, ale również wsparcie gdy jest trudno, czasem przekraczanie własnych ograniczeń. Szczególnie wtedy radość ze wspólnego wejścia na szczyt cieszy niesamowicie. Geograf, przewodnik, instruktor jogi, trener komunikacji interpersonalnej, life coach - kobieta będąca "w drodze", ciekawa świata i ludzi.


Z pochodzenia i charakteru góral, dlatego też góry to miejsce gdzie najlepiej się odnajduje. Zakochany w Gruzji, gdzie na wyprawie spędził kilka tygodni. Przemierzył autostopem ten wspaniały kraj poznając gruźińską gościnność. Wjechał na rowerze tam gdzie wjechać nie wolno, chociaż najlepsza jazda dla niego to świeży puch i dobrze nasmarowana deska. W podróży wybiera miejsca które nie zostały dotknięte cywilizacyjnym zgiełkiem.


Ukończyła kilka kierunków studiów, jednak to właśnie ten czas obudził w niej największą pasję – podróże i odkrywanie świata. Od dziecka marzyła o wyprawie do USA i marzenie to spełniła jeszcze w trakcie nauki. Studia pozwoliły jej również zamieszkać we włoskiej Padwie, a stamtąd droga do kolejnych przygód była już prosta. Od tego momentu podróże na stałe wpisały się w jej życie. Nie potrafi długo usiedzieć w miejscu – wciąż planuje nowe kierunki i z uśmiechem rusza w świat, choćby z biletem w jedną stronę do Azji. Ale wyprawa wcale nie musi być daleka – ważne, żeby była pełna wrażeń oraz w dobrym towarzystwie. Dlatego kocha Polskę bezwarunkową miłością. A co najlepiej o tym świadczy? Widziała wiele lazurowych wód, jednak myślami wciąż wraca do Bałtyku.